Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spectrum. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą spectrum. Pokaż wszystkie posty

10 lipca 2024

Opowiadanie Naruto – Spectrum – Rozdział 10

 .


Anime : Naruto

Główni bohaterowie : OC

Pairing : -

Ostrzeżenia :  -

Gatunek : -

Na podstawie: -


Spectrum #09.

Kubek z gorącym napojem niemal wypadł z ręki seksuolog, gdy do gabinetu Michiko wkroczyła dojrzała kobieta z bardzo pokaźnym i wyeksponowanym biustem. Pewność siebie biła od niej już od przekroczenia progu drzwi, ale w postawie pacjentki była również nutka zawahania. 

— Pani Tsunade? — zapytała spokojnie seksuolog i odłożyła kubek na stół. — Kawy, herbaty, wody? 

— Herbatę poproszę — odparła kobieta. 

— Proszę usiąść i się nie krępować — powiedziała Michiko z uśmiechem. Podeszła do ekpressu, wskazując dłonią na posiadane pudełka. — Zwykłej, czarnej, zielonej, smakowej? 

— Smakową. 

Po paru minutach obydwie kobiety siedziały naprzeciwko siebie, starając się nawiązać kontakt. Na szczęście Tsunade nie była zamkniętą na świat osobą, więc dialog się kleił. 

— Z mężem rozwiodłam się zaledwie dwa miesiące temu, ale wciąż nie jestem w stanie nikogo znaleźć… Naprawdę nie wiem, co ze mną jest nie tak… — mruknęła Senju, krzyżując ręce przy piersiach. — Przecież niczego mi nie brakuje! Na dodatek dbam o siebie bardziej niż niejedna kobieta w moim wieku… 

— A korzysta pani z jakichś aplikacji randkowych? — zapytała Michiko, a na twarzy kobiety pojawił się pokaźny rumieniec. 

— No mam profil na jednym… Ale gdy ktoś mi się spodoba, to mi pisze, że jestem za stara! A przecież to ludzie w moim wieku! 

— A pisał ktoś młodszy do ciebie? — Kolejne pytanie seksuolog znów zaskoczyło pacjetkę, która po raz kolejny się zawstydziła. 

— Pisze do mnie taki jeden… — szepnęła Tsunade, drapiąc się po policzku. — Ale on ma niecałe czterdzieści lat! Nazywa się Dan i jest bardzo przystojny… Temu nie można zaprzeczyć… Ale przecież ja powinnam mieć faceta w swoim wieku! Wiesz… Dojrzały, kulturalny… Co prawda Jiraiya nie do końca taki był, ale… wciąż był starszy! 

— W takim razie musimy zacząć od bardzo ważnej rzeczy! — Kusakabe uśmiechnęła się lekko. — Po pierwsze to nie jesteś za stara… Zacznę mówić do ciebie swobodnie, dobrze? — Senju kiwnęła. — A po drugie to, że osoba jest starsza nie oznacza że jest lepsza. Zresztą sama to przed chwilą stwierdziłaś. 

— No tak, ale…

— A jaki jest Dan? — zapytała seksuolog i upiła łyk kawy. — Czujesz nacisk z jego strony?

— Właśnie nie… Wydaje mi się być bardzo zaangażowany w naszą relację… Tyle że chłopak ma tylko trzydzieści siedem lat… — mruknęła kobieta i westchnęła głośno. — Co jeżeli byłby ze mną tylko dla pieniędzy? 

— Cóż, powiem ci tak — odparła Michiko. — Wreszcie jesteś wolną i szczęśliwą osobą! Widać po tobie, że promieniejesz odkąd wyzwoliłaś się z kajdanek małżeństwa. Teraz powinnaś korzystać z chwili i zacząć żyć swoim życiem. Dan byłby z tobą dla pieniędzy? Wspaniale! A ty byś miała przystojnego kochanka u boku, który może dać ci… dużą satysfakcję seksualną. 

— Seksualną? 

— Ależ oczywiście! 

— Hm… W sumie ostatnio o nim myślałam… — jęknęła Senju, po czym gwałtownie podniosła się z wygodnego siedzenia. — Tak! Chcę się z nim umówić! Wreszcie ktoś się mną zainteresował! Już pal licho z tym, że jest młodszy! To nawet lepiej! Pokażę mu, jak to się robi! 

— Dokładnie! Korzystaj z życia! 

Tsunade uśmiechnęła się, a następnie wzięła torebkę z zamiarem opuszczenia pomieszczenia i otworzyła drzwi. Po westchnięciu wyszła pewna siebie. 

— A-Ale sesja się jeszcze nie skoń…

Seksuolog chciała ją zatrzymać, ale nie miało to najmniejszego sensu. Tsunade Senju już chciała skorzystać z życia, które jeszcze jej zostało. Nie miała czasu na dalsze rozmowy. 


4 października 2023

Spectrum [ 9 ]

 .



Michiko złączyła dłonie i przycisnęła je do ust. Od paru minut zastanawiała się, co odpowiedzieć nowemu pacjentowi. Niestety sprawa z którą przybył mężczyzna przerosła ją i nie wiedziała, w jaki sposób mogłaby mu pomóc… Ale w końcu była lekarzem! Cholera… on naprawdę oczekiwał, że mu pomoże!

— Cóż… 

— Nie wiem, co mogę zrobić — jęknął Kakashi, po czym wyciągnął z kieszeni… książkę! — To wszystko przez tego autora! Nie jestem w stanie uprawiać seksu z prawdziwą kobietą… Żadna nie będzie w stanie mnie zadowolić jak bohaterki tych histori… 

— Eee… To… 

Kusakabe nie potrafiła przypomnieć sobie, kiedy ostatni raz zaniemówiła podczas terapii. Nie spodziewała się również, że mężczyźni XXI wieku czytają erotyczne pozycje. Co prawda – nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, bo takie przypadki na pewno się zdarzają, ale nigdy nie myślała, że spotka pacjenta z problemem, jaki występuje u Hatake. 

— Ja…

— Wie pani… Od wielu lat czytam te książki, a partnerki w dalszym ciągu nie mam… Marzy mi się kobieta… taka jak Tanaka Kiyomi… Pewnie jej pani nie zna… To główna bohaterka serii icha-icha… Cudowna seria, naprawdę… — Kakashi westchnął ciężko i spojrzał w oczy seksuolog. — Nie chcę już żyć w świecie książek! Te kobiety… one nie są realne! Ale są… tak cudowne… 

— To ogromny problem — odparła po chwili zastanowienia. — Pierwszy raz spotykam się z twoim przypadkiem, dlatego pozwolisz, że dziś przeprowadzimy wyłącznie wywiad, a na następne spotkanie zapoznam się bliżej z twoim problemem i przygotuję pomoce. 

— Ze mną jest… aż tak źle? — zapytał, unosząc brwi.

W odpowiedzi Michiko zaczęła ruszać rękami, by zaprzeczyć słowom pacjenta. 

— Oczywiście, że nie — mruknęła i nabrała głębokiego wdechu. — To nie jest łatwy temat. Do tej pory spotykałam się z przypadkami uzależnienia od postaci z gier, anime czy popularnych idoli, aktorów. — Wzięła do ręki swój notes i zaczęła w nim zapisywać dotychczasowe wnioski i spostrzeżenia. — Takie sytuacje nigdy mnie nie bawią i nikogo nie powinny. Niestety wiele osób żyje w fikcyjnym świecie ulubionego dzieła, a przecież te historie są wymyślone. Często nie mają przełożenia w prawdziwym świecie… I to jest ogromny problem naszego społeczeństwa. Z tego powodu nie chciałabym, aby moje leczenie zostało źle przeprowadzone. Chcę również ci pokazać, że to realny problem. 

— Więc nie jestem sam? 

— Nie — odparła twardo. — Pomimo, że nigdy nie spotkałam takiego przypadku podczas mojej pracy, to nie oznacza, że takich ludzki jak ty nie ma. Jestem pewna, że nie jesteś wyjątkiem. 

— To trochę pocieszające — odparł z lekkim uśmiechem, który trzeba było sobie wyobrazić. Niestety połowę twarzy mężczyzna zasłaniał maską. 

— Przede wszystkim będziesz potrzebował czasu — powiedziała spokojnie Michiko i podrapała się po głowie. — Ale spokojnie. Mamy go całkiem sporo. Obydwoje postaramy się wypracować najlepsze dla ciebie rozwiązanie. Wspólnymi siłami możemy sprawić, że w końcu będziesz szczęśliwy!  




11 sierpnia 2023

Spectrum [ 8 ]

 .


— Nie wiem, jak sobie z tym poradzić. 

Michiko spojrzała na chłopaka, zaciskając mocno pięści. To były ciężkie przypadki – zbyt duży popęd seksualny. Oczywiście pragnienie bliskiej intymności z drugą osobą nie było niczym złym… 

— Krzywdzę ją — szepnął, po czym zasłonił dłońmi twarz. Co chwilę pociągał nosem i przecierał zaszklone oczy. — Nie potrafię się powstrzymać. Chciałbym, naprawdę… Ale nie potrafię… To samo… 

— Od kiedy zaczęły się te problemy? — zapytała ostrożnie. Musiała podejść do jego osoby ze zrozumieniem. Potrzebował wsparcia, tak jak jego ukochana. Obydwoje musieli uczęszczać na terapię. 

— Nie wiem sam… Po trzech latach związku… 

— Co do tej pory zrobiłeś? 

Kolejne pytanie zadane przez seksuolog sprawiło, że mężczyzna rozpłakał się niczym małe dziecko. Uspokojenie go trwało około piętnastu minut. Widać było, że cierpiał przez swoje popędy. 

— Krzywdzę moją Konan… A nie chcę!

— Jak ją krzywdzisz? 

— Zdradziłem ją… — odpowiedział szczerze, spoglądając pustym wzrokiem na blat stołu. — Zdradziłem ją nie raz. Nie tylko z kobietami… Mężczyźni też się zdarzyli… — Podrapał się po włosach, a jego głos drżał. — Brzydzę się sobą. Oglądałem bez opamiętania porno, masturbowałem się. W pewnym momencie Konan przestała mi wystarczać. Musiałem coś zrobić… Nie chciałem, ale musiałem… Orgie… Ale nie zgwałciłem nikogo… 

— Jesteś pewny? 

Pytanie Michiko Kusakabe zbiło Yahiko z rytmu. Spojrzał na kobietę, po czym zacisnął mocno dłonie. Zaczął się sobą brzydzić. Przed oczami widział twarz ukochanej. Zmęczona, smutna. Ile razy zrobiła to ze względu na niego? Ile razy zmusiła się, aby sprawić jemu przyjemność? Nie chciała zarywać swoich obowiązków, ale on miał potrzeby… i spełniała je bez zbędnych słów… 

Czy to nie była w pewnym stopniu definicja gwałtu? 

Usta mężczyzny zaczęły drżeć, gdy uświadomił sobie, jak bardzo krzywdził ukochaną. 

Po policzkach Yahiko spłynęły łzy. Tymczasem Michiko zapisała na kartce parę słów. Przypadek dzisiejszego pacjenta był ciężki i bez długotrwałej terapii nie było szans czegokolwiek naprawić. 

— Na jednym spotkaniu się nie skończy, Yahiko — szepnęła kobieta, a mężczyzna przygryzł dolną wargę. 

— Jestem potworem, prawda? — zapytał przestraszony, a Kusakabe pokręciła głową. 

— Jesteś chory — odparła od razu. — Nie będziesz w stanie poradzić sobie z tym problemem sam. W tym miejscu potrzebny jest ci specjalista. Chciałabym jednak porozmawiać również z twoją żoną. 

— We dwie?

— We trójkę. 

Mężczyzna zamrugał powiekami, po czym zaczął się trząść przerażony. 

— To nie jest dobry pomysł. To jest bardzo zły pomysł. Ona nie będzie chciała mnie już znać. Bez Konan jestem nikim. Nie poradzę sobie bez niej. Nie mogę bez niej żyć. Nie poradzę sobie. 

— Yahiko, jesteś dorosłym facetem, a Konan należy się prawda — przerwała monolog Yahiko, seksuolog. — Musimy z nią porozmawiać.

Mężczyzna westchnął, przecierając mokre od łez policzka.

— Masz rację… 

— Twoje leczenie rozpoczyna się od dzisiaj. Nie poradzisz sobie sam.




5 marca 2022

Spectrum – Rozdział 7

 


— Jestem trochę przerażony — mruknął klient, zarzucając spięty kucyk blond włosów za plecy.

Spojrzał na seksuolog i wyciągnął z torby erotyczną zabawkę. Rzecz wyglądem przypominała penisa. Michiko spoglądała na dildo z zainteresowaniem. Pary często przychodziły do niej z zabawkami, aby coś wyjaśnić czy nawet – choć nie leżało to w kompetencji lekarza – doradzić. 

Ku zdziwieniu Kusakabe rzecz nie była dokładnie umyta. Znajdowała się na niej jeszcze lekko biała maź. Sperma była dość niecodziennym obrazem w gabinecie kobiety, ale po raz kolejny Michiko stanęła na wysokości zadania, wysłuchując dokładnie pacjenta. 

— Co cię tak przeraża… — Spojrzała na kartę, na której zapisywała dane mężczyzny. — Deidara? 

— Widzisz… — Zaczął wypowiedź i wskazał palcem na dildo. — Używamy tego z kobietą już naprawdę długi czas. — Przerwał na chwilę, by wziąć zabawkę do ręki. — Ale mam pewien problem… Cholernie boję się, że moja dziewczyna zajdzie w ciążę, a tak… Po prostu nie może być. Rozumiesz? 

— Um... No tak, rozumiem — westchnęła. 

— Ale kurwa — szepnął, po czym z impetem odłożył rzecz na stolik. — Po jakim czasie te cholerne plemniki umierają?   

— Eee… — Michiko nie wiedziała, jak zacząć wypowiedź. Spoglądała na Deidarę i dildo, nie do końca rozumiejąc. Przecież na takiej zabawce mało kiedy znajduje się sperma. 

— Dildo wziąłem, bo było akurat pod ręką — wyjaśnił od razu Deidara. — Mogłem w sumie coś innego wziąć… No, ale w każdym bądź razie, rozumiesz o co mi chodzi, nie? 

— Jak najbardziej — odpowiedziała seksuolog z uśmiechem. — Chcesz wiedzieć po jakim czasie umierają na zabawkach czy pościeli? — Kiwnięcie ruchem głowy sprawiło, że Michiko kontynuowała. — Postaram się to wyjaśnić w łatwy sposób. 

— Może zrozumiem. 

— Przyjmuje się, że przy dużej wilgotności i temperaturze… tak w okolicach trzydziestu siedmiu stopni…plemniki mogą przeżyć poza organizmem nawet do osiemnastu godzin. 

— O matko… To ona zaciążyła na sto procent — jęknął przerażony mężczyzna. Chwycił się za głowę, tępo spoglądając na ubrudzone jego spermą dildo. — Będę ojcem… Co ja zrobiłem… 

— Na takich zabawkach nie ma takiej temperatury, więc plemniki giną praktycznie od razu. Nie masz się o co martwić — westchnęła Michiko. Rozpromieniona twarz Deidary sprawiła, że jej wyraz twarzy zmienił się na bardziej poważny. — Ale to nie jest zabawne. To są podstawowe informacje… Ech, czego oni uczą… W każdym bądź razie… Każdy stosunek odbywaj również z głową, bo to ważny element. Jeśli czegoś nie wiesz, to przeczytaj i doucz się najpierw z internetu... Choć lepiej byłoby z książek.  

— Tylko tam wyszło, że mam raka, więc wolałem przyjść do ciebie. 

— Jak najbardziej, ale jeśli masz możliwość – spróbuj najpierw dowiedzieć się czegoś sam. Szukaj, sprawdzaj i zapamiętuj. To bardzo ważne cechy. Mam nadzieję, że ci choć trochę pomogłam. 

Deidara uśmiechnął się od ucha do ucha. Zacznie uprawiać seks nie tylko z ukochaną, ale i z głową, to ważne. 


27 marca 2021

Spectrum – Rozdział 6

 

Michiko przygotowała dwie szklanki herbaty oraz jedną kawę. Dziś nie bez przyczyny poza nią i jej klientką siedział również ginekolog. Sprawa wyglądała na taką, która przede wszystkim powinna być leczona właśnie u odpowiedniego specjalisty. 
— Jak się czujesz? — zapytała seksuolog. 
— Michiko, powinnaś najpierw zapytać, co jej dolega — szepnął znajomy doktor, aby tylko ona mogła usłyszeć.
— Wiem co robię — odpowiedziała od razu pewnym głosem. 
Obydwoje spojrzeli na dziewczynę, która cierpliwie czekała aż sama rozmowa, między całą trójką, się zacznie. 
— Jak się czujesz? — powtórzyła Kusakabe, a Akihiko Sasaki jedynie westchnął. 
— Jeśli chodzi o samopoczucie to nie jest źle, ale przez problemy zdrowotne zaczęłam unikać trochę ludzi. Ten zapach mnie odtrąca oraz dołuje. Już nie wiem co mam z tym zrobić. 
— Oczywiście zaraz ginekolog cię przebada. Ja niestety nie jestem od takich spraw, ale wysłucham twoich obaw oraz spróbuję pomóc. — Michiko usiadła bliżej dziewczyny, by dodać jej otuchy. — Shion, musisz być dobrej myśli. Ginekolog Sasaki jest jednym z najlepszych w swoim fachu. 
— Oj, już mnie tak nie pochlebiaj. — Mężczyzna machnął ręką, jakby chciał zakończyć temat, gdyż rumieńce pojawiły się na jego policzkach.
Seksuolog w odpowiedzi jedynie chwyciła się za głowę. On nigdy nie potrafił być poważny, zawsze palnął jakąś głupotę. Ale to nawet lepiej – rozluźniał tym atmosferę. Shion cicho się zaśmiała. 
— Co się dokładnie dzieje? — zapytała Michiko, biorąc w dłonie zeszyt oraz długopis. Musiała wszystko zapisać. 
— Głupio mi się przyznać…
— Spokojnie, nie zostaniesz tutaj zwyzywana. Jesteśmy po to, aby ci pomóc oraz doradzić. 
— No dobrze… — odpowiedziała niepewnie. — Od paru lat wydziela się ze mnie taka dziwna wydzielina. Nie tylko w czasie owulacji. Zazwyczaj jest koloru białego, czasem żółtego. Nie ukrywam, że najbardziej przeszkadza mi odór, a także nieprzyjemny świąd przy waginie. Gdzieś w Internecie przeczytałam, że ten śluz to upławy… Ale chyba już sama nie chciałam czytać co to może być. 
— Och… — westchnęła Michiko i zerknęła na skupionego lekarza, który prawdopodobnie domyślił się, czego mógł dotyczyć problem pacjentki. — To sprawa zdecydowanie do ginekologa. 
— No dobrze…
— Ale wygląda na infekcję grzybiczą, choć nie wykluczam innych chorób. Nie za bardzo się na tym znam. 
— Dlatego ja dzisiaj tutaj jestem — wtrącił Akihiko. — Zapraszam panienkę Shion do swojego gabinetu. Muszę panią zbadać. 


Od Autorki: Witam z kolejnym rozdziałem. Dziś taki bardziej fizyczno-zdrowotny problem. Dlaczego? Bardzo wiele kobiet przechodzi minimum raz w życiu tego typu chorobę – mnie też już to spotkało, dlatego postanowiłam to poruszyć. Nie bez powodu pojawiła się tutaj nowa postać ginekologa – z takimi problemami tylko do specjalisty! Niech nikt o tym nie zapomni. Znajomi czy obce osoby z Internetu często nie mają odpowiedniego wykształcenia. Lepiej polegać na profesjonaliście! Dziękuję serdecznie wszystkim za uwagę <3

12 marca 2021

Spectrum – Rozdział 5

 


— Sakura, tak? — zapytała seksuolog, kończąc zapisywać dane dziewczyny w odpowiednich rubryczkach wymaganego dokumentu. 

— Tak... — odpowiedziała zmieszanym głosem. 

Kobieta posłała uśmiech w stronę nastolatki, po czym wstając z biurowego krzesła, przeszła na wygodną kanapę. Robiła tak od wielu lat. Wtedy również i pacjentom lepiej się rozmawiało. Michiko uważała to za pewnego rodzaju chwyt na „większe zaufanie". 

— Opowiedz mi, z czym konkretnie z jakim problemem do mnie przybyłaś? — Zadane pytanie nie otrzymało jednak odpowiedzi. — Sakura, nie stresuj się, naprawdę. Nie mam zamiaru cię skrzywdzić. Jedyne co mam na celu, to udzielenie ci czysto fachowej pomocy. 

— Jest mi totalnie głupio z tym — mruknęła, ale zaraz nabrała głębokiego wdechu. — Muszę się ogarnąć! 

— Nie śpiesz się. Mamy czas. 

— Wolę już to chyba mieć za sobą.

Sakura przygryzła dolną wargę, pochyliła się nieco nad stolikiem i przyłożyła do policzka dłoń, jakby chciała powiedzieć Michiko coś w sekrecie.  

— Tak?

— Mam głupie pytanie — szepnęła, gdy seksuolog również się pochyliła. — Ale jak zrobić chłopakowi dobrze ustami? Od jakiegoś czasu sama chciałam to zainicjować, ale nie wiem jak się przygotować...

— Seks oralny, tak? — Odpowiedziało jej kiwnięcie głową, więc Michiko odsunęła się trochę i założyła nogę na nogę. — Zacznijmy więc może od najważniejszych zagadnień i jednej z najważniejszych czynności. Wybór prezerwatywy.

Słysząc ostatnie słowo Sakura spaliła przysłowiowego buraka. 

— Na pierwszy raz nie wybieraj takiej przedłużającej stosunek, ponieważ może sobie znieczulić język oraz jamę ustną. Najlepiej oczywiście na sam początek zwykłą, by nie było żadnej kompromitacji. 

— A wie pani jak smakują zapachowe?

— Nawet jakby wiedziała, to mimo wszystko jest to kwestia czysto indywidualna. Gdy będziesz pewna siebie, będziesz mogła z partnerem nieco więcej poeksperymentować. 

— Nie mam też pomysłu, jak to urozmaicić...

— Przy opisie samej czynności nie jestem w stanie ci pomóc, ale może zaproponuję, byś dała mu pomysł na dojście na której z części twojego ciała? Nie jest to żadnej poniżenie twojej osoby. W końcu jest to pewnego rodzaju urozmaicenie. Jeśli nie będziesz chciała – nie zmuszaj się. 

— Trochę z tym problemów...

— Zawsze partner może dojść w prezerwatywie, bez wcześniejszego ściągnięcia. Wtedy nie będziecie mieli kłopotów ze sprzątaniem. A czasem nie ma się pod ręką chusteczek. 

Sakura przygryzł dolną wargę, po czym gwałtownie wstała. Zacisnęła pięść i podniosła rękę, by pokazać jak jest silna. 

— Dzięki pani radom czuję się już znacznie lepiej, dziękuję! 

Seksuolog zaśmiała się i odczekała aż uradowana dziewczyna opuści gabinet. 

Tyle tematów związanych z seksem...

Michiko była ciekawa, co czeka na nią w przyszłości. 



Od Autorki: Tak dawno mnie nie było i przychodzę do was jeszcze z takim niewypałem... Następnym razem postaram się zdecydowanie bardziej! Myślałam już nad kolejną historią – Shikamaru x Temari. Co byście na to powiedzieli?

Ostatnio moim serduszkiem zawładnął autor kryminałów – Max Czornyj, którego książki bardzo mnie wciągnęły. Sama rozmyślałam nad tym czy własnego, amatorskiego kryminału nie napisać. Krystian i Mikołaj jako dwójka partnerów w pracy, muszący uporać się z wieloma zagadkami kryminalnymi. Co byście na to powiedzieli?

Oczywiście nie zapomniałam o starych tekstach – pragnę zakończyć „Błogosławieństwo czy Przekleństwo?", a także opublikować obiecaną „Starą piwnicę". Do tego gdzieś w otchłaniach czeka na publikację „Sayonara, Todoroki". Natomiast na koniec „Katharsis" czeka was jeszcze 5 rozdziałów + epilog. Ach, no i jeszcze one shoty! One shoty... ^^

Dziękuję za uwagę i przepraszam, że tak krótko :c 

9 marca 2021

Spectrum – Rozdział 4

 


Inuzuka samym spojrzeniem błagał o pomoc – wyglądał niczym mały szczeniaczek. Michiko nie potrafiła odmówić mu pomocy, więc po przygotowaniu kolejnej tego dnia herbaty, usiadła tuż obok niego na kanapie i spojrzała na jego twarz. Był to młody chłopak. 

— Co się sta…

— Wie, pani, co?! 

Gwałtownie podniósł się z kanapy, gdy dłoń lekarki prawie ułożyła się na jego plecach. Chciała go tylko poklepać. Jeszcze chwilę temu wyglądał dość żałośnie.

Był smutny, przygnębiony, a teraz?

Żywy. Cholernie żywy.

— No jak jej zadać to pytanie? — zapytał i rozczochrał dłońmi włosy. 

Chodził po gabinecie. Najwidoczniej nie potrafił wytrzymać w jednej pozycji, gdy był poddenerwowany. 

— Jakie pytanie? — zapytała. 

Jej spojrzenie spotkało się ze wzrokiem pacjenta. 

— No nie wiem… 

— Spokojnie, pomogę ci. 

Kiba znów zajął miejsce obok lekarki i pochylony zaczął się bawić swoimi kciukami. Naprawdę nie wiedział, od czego zacząć. Michiko parsknęła śmiechem, ale na szczęście chłopak nie odebrał tego negatywnie. 

— No bo wie pani… Seks z moją dziewczyną jest zajebiście zajebisty! 

— Ach, tak? 

— No tak… Tylko problem leży w tym, że… — Przygryzł dolną wargę. Kusakabe zauważyła jeden z białych, nienaturalnie dużych kłów. Wyglądał niczym u psa. — No chciałbym jej zaproponować dojście w jej wnętrzu… Ale wie pani… Tak bez prezerwatywy. 

— Kiba-kun to jest…

— Wiem! Głupie! — wrzasnął i chwycił się za głowę. — Chciałbym jej to zaproponować i jakoś porozmawiać z nią o tabletkach antykoncepcyjnych, ale nie potrafię się przemóc… 

— Och. 

— No właśnie…

— Dobrze, Kiba. — Michiko spojrzała na niego poważnie. — Widocznie wcześniej nikt cię nie poinformował, czym są owe tabletki, poza tym, że dzięki nim można się uchronić przed niespodziewaną ciążą. 

— To do czego one są? — Przerwał. 

— Oczywiście, ich głównym zadaniem jest skuteczne zapobieganie ciąży, lecz musisz zdawać sobie sprawę, że źle dobrane tabletki antykoncepcyjne zmieniają gospodarkę hormonalną kobiety. Po pierwsze, twoja dziewczyna sama musi się zdecydować na tego rodzaju antykoncepcję po rozmowie z ginekologiem. Nie powinieneś jej do tego namawiać. Zaproponować oczywiście, lecz nie namawiać za wszelką cenę. 

— Nie wiedziałem, że to hormonalne coś… Ale namawiać jej nie chciałem!

— Gdy zdecyduje się na tego typu antykoncepcję, nie możesz jej też namawiać do dojścia w jej wnętrzu. Na początku będzie przestraszona. Pojawią się pytania: A co jeśli nie zadziała? Co jeśli jednak wpadniemy? Dziewczyna będzie, łagodnie mówiąc, niepewna co do skuteczności owej metody. Musisz dać jej trochę czasu na przygotowanie się do tego. 

Kiba przytakiwał zaciekawiony nowo zdobytą wiedzą. 

Natomiast Michiko starała się przekazać mu najważniejsze informacje. Dzieciaki w tych czasach były takie niedoinformowane… Należało to zmienić. Zdecydowanie! 



Spectrum – Rozdział 3

 


— No bo wie pani... — Kurotsuchi pochyliła się nad biurkiem pani seksuolog i ściszyła głos. — Ostatnio przeszukując ciemną stronę internetu znalazłam coś dziwnego i nie za bardzo wiem, co zrobić.

Michiko z ludzką ciekawością kiwnęła głową, chcąc usłyszeć dalszą historię pacjentki. Mina Kurotsuchi mówiła sama przez się, że znalazła coś naprawdę interesującego. 

— Tak? — zapytała Kusakabe. 

— Słyszała pani kiedyś o majtkomacie? 

Szybkie mruganie oczami dało jasną odpowiedź. 

— Cóż to takiego?

Na twarzy Kurotsuchi pojawił się uśmiech.

— Można sprzedać za całkiem fajną sumę pieniędzy takie rzeczy jak majtki. Ale nie jakieś zwykłe! Wymagane są mokre, użyte! Rozumie to pani? Głupota ludzka! A jeszcze głupsze jest to, że ludzie to kupują!

Michiko znów zamrugała, nie rozumiejąc za bardzo do czego dąży rozmowa. 

— Nie wiedziałam o istnieniu takiej strony.

Z ciekawości wpisała w wyszukiwarce słowo klucz i weszła w link o tejże nazwie. Przeglądając witrynę, na twarzy Michiko zaczął pojawiać się rumieniec. Poza zdjęciami bielizny – również tej zużytej, najbardziej szokowały ją tytuły, jakie były dodawane do artykułów. 

— No i widzi pani! — krzyknęła Kurotsuchi.

Dziewczyna gwałtownie odwróciła monitor w swoją stronę.

— To się dopiero nazywa biznes! 

— Chciałabyś w ten sposób zarabiać? — zapytała seksulog.

— No właśnie nie wiem… — mruknęła i powoli usiadła na krześle. Cała euforia ją opuściła. — Czy to byłoby bardzo złe?

— Wiesz… Przede wszystkim jesteś osobą dorosłą. To twoje prywatne życie i możesz robić to, na co masz po prostu ochotę. 

— Ale czy to nie oznacza, że będę kurwą?

— Nie — odparła Michiko. — Jeśli nie przeszkadza ci taki sposób zarobku, to dlaczego miała byś być kurwą? Z nikim byś nie uprawiała seksu. Wysłanie majtek nie jest najgorszym pomysłem, ale musisz się liczyć z ryzykiem. Klientów dobieraj ostrożnie. Nigdy nie wiesz kto siedzi po drugiej stronie. 

Kurotsuchi znów wstała. Podskoczyła z ogromnym uśmiechem, a następnie podbiegła do pani psycholog i uściskała ją. Taka była forma jej podziękowania. 



Spectrum – Rozdział 2

 


Wzrokiem zlustrowała pacjenta od stóp do głowy. Był to młody chłopak o długich, ciemnych włosach, które dodawały mu dziewczęcego uroku. Z dokumentów wyczytała, że kończył w tym roku siedemnaście lat i już na starcie domyśliła się, że rozmowa nie będzie prosta. 

— Haku, tak? — zapytała, choć nie oczekiwała odpowiedzi. Zamknęła teczkę z jego kartoteką oraz oparła ręce na stole, splatając palce. — Co się dzieje? 

Nastolatek uśmiechnął się delikatnie. Im dłużej wpatrywała się w jego wzrok, seksuolog Michiko czuła ból, który nosił w swoim sercu. Nie był zakłopotany, spięty… Nie dawał żadnych znaków, które by na to wskazywały. Po prostu, patrzył w jeden punkt.

Był zagubiony.

— Widzi pani — zaczął dość spokojnym tonem. — Od jakiegoś czasu nie czuję się ze sobą najlepiej – przerwał, by westchnąć – a konkretnie, mam dość dziwny problem. 

— W sferze seksualnej nie ma dziwnych problemów — odpowiedziała Michiko. Obserwowała Haku ze szczególną uwagą. Bił od niego taki spokój, pomimo bólu. Chciała poznać go bliżej, a także mu pomóc.

— Pomimo, że jestem chłopakiem, lubię chodzić w dziewczęcych ubraniach. Czasem zdarzało mi się pożyczyć od koleżanek szpilki, kupować rajstopy, jakieś spódnice, czy skórzane spodnie i zachowywać się jak na wybiegu dla modelek. Co dziwne, nie czuję się z tym niekomfortowo, a wręcz przeciwnie, chciałbym ubierać się tak na co dzień. Czy jestem normalny? 

Seksuolog otworzyła buzię i podniosła lekko głowę. Zaskoczyło ją ostatnie zdanie chłopaka. 

— Haku. — Zaczęła wypowiedź, podnosząc się z siedzenia. Nie chciała oderwać od niego wzroku, by ten uwierzył w prawdziwość jej słów. — Jesteś w stu procentach normalnym chłopcem, a przede wszystkim człowiekiem. Pamiętaj, że ubrania nie mają płci i to ty masz się sobie przede wszystkim podobać. 

— A co jeśli ktoś mnie napadnie na ulicy?

— Nie ukrywam, że w tych czasach jest to wysoce prawdopodobne — powiedziała szczerze. — Dlatego musisz być ostrożny. Niestety nie wszyscy rozumieją osoby lubujące się w cross-dressingu. 

— Czy to oznacza, że jestem gejem?

— Skądże. Cross-dressing nie jest wcale równoznaczny z transpłciowością, zapamiętaj to.  Jesteś jak najbardziej normalnym chłopakiem.

Michiko poczochrała go po tych długich, ciemnych włosach. 

Oczywiście, że był normalny. 



Spectrum – Rozdział 1

 


Michiko Kusakabe podała chłopakowi ciepłą kawę, którą chwilę wcześniej mu zaproponowała. Starała się rozluźnić atmosferę, aby nieco uspokoił się przed rozmową. Niestety, wydawał się wciąż być spięty. 

Wzrokiem wodził po gabinecie, unikając spojrzenia lekarki. Natomiast jego policzki, zdobione uroczymi wąsikami, pokryły się czerwienią. 

— Opowiesz mi, z jakim problemem do mnie przychodzisz? — zapytała uprzejmym głosem, by Naruto poczuł się pewniej. — Nie musisz się stresować. Jestem lekarzem i chcę ci pomóc. 

— To dość głupie…

— Myślę, że nie tak bardzo, jak ci się wydaje. 

Uśmiechnęła się, upijając pierwszy łyk. Chłopak wykonał tę samą czynność. Może tym sposobem przestanie się denerwować?

— Ostatnio… — Zakrył twarz dłonią. — Waliłem ko… Uprawiałem samogwałt… No i… Ja pierdolę, jak mi głupio…

— Spokojnie, wysłucham cię. 

— No to… Robiłem to z największą prędkością… I na moim penisie zaczęły się pojawiać odciski… Cholernie mnie to boli… 

Michiko wyciągnęła kartkę, by wypisać chłopakowi receptę. 

— Następnym razem rób to zdecydowanie wolniej. Pamiętaj również o tym, że samogwałt nie jest niczym wstydliwym, a tym bardziej złym. Z twojego opisu wygląda mi to na zwykłe otarcia.

— A więc nic mi nie zagraża? — zapytał, drapiąc się po skroni. Drżący uśmiech oraz zmarszczone brwi ukazywały jego zmartwienie, a także nadzieję.

— Ależ skąd! Wystarczy nie masturbować się do czasu wygojenia. Na ten czas, przepiszę ci receptę, która przyspieszy proces leczenia. Teraz mogę już tylko powiedzieć, że to wszystko. 

— Dziękuję pani bardzo, dattebayo!

Chwycił kartkę i wybiegł z gabinetu.