Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sword art online. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sword art online. Pokaż wszystkie posty

9 marca 2021

Marzenie

 


Eldrie x Alice || Sword Art Online


Dźwięk ciężkich, metalowych trzewików roznosił się po ogromnym korytarzu.
Rozmowa jaką prowadzili od dwóch godzin, wciąż trwała. 
Pomimo ciemności nie potrafili oderwać od siebie oczu, które oświetlane były delikatnym blaskiem księżyca. Na szczęście dzisiejszego wieczoru pogoda na zewnątrz była przepiękna. Zapach jaki unosił się w powietrzu również wprowadzał rycerzy w przyjemny nastrój. 
— Piękna dziś pogoda, prawda Eldrie? — zapytała blondynka, uśmiechając się w stronę swojego ucznia, chcąc usłyszeć i jego opinię. 
— Jak najbardziej, Alice-sama — odpowiedział delikatnie zarumieniony, lecz uśmiech dziewczyny sprawił, że musiał na chwilę przystanąć. Położył dłoń na napierśniku w okolicach szybko bijącego serca i westchnął głośno, by choć na chwilę się uspokoić. 
Od początku rozmowy czuł się zestresowany. Miał ogromne trudności z dialogiem ze swoją mistrzynią, dlatego wolał unikać spotkań, które nie były określane mianem służbowym. Dzisiejszego wieczoru było jednak inaczej, ponieważ sam zaproponował blondynce spacer. 
Choć w dalszym ciągu nie potrafił się w pełni otworzyć...
— Alice-sama, nie jesteś już zmęczona? — Zadał pytanie, przystając oraz opierając się o parapet przy ogromnym oknie, wpatrując się jednocześnie w ten przepiękny księżyc. 
— Nie jestem — zaśmiała się dziewczyna, stając obok niego. — Dlaczego miałabym być? 
— A ja jestem — odpowiedział szczerze, lekko podnosząc kąciki ust do góry. Nie mógł spojrzeć w jej oczy, ale postanowił być szczerym. Wobec niej oraz wobec siebie. — Moim marzeniem jest zamieszkać kiedyś na niewielkiej wsi, zostać kowalem oraz spoglądać jak moje dzieci bawią się gałązkami drzew w rycerzy. Pragnę wyrwać się z tego krwawego miejsca bitwy i żyć szczęśliwie, nie bojąc się o życie mej ukochanej. 
— Eldrie, to wspaniały plan! — Alice uśmiechnęła się od ucha do ucha, chcąc klasnąć w rękawice, lecz w tym samym momencie mężczyzna chwycił ją w ramiona i przytulił. 
Dźwięk uderzonych o siebie zbroi znów rozniósł się po korytarzu, jednak tym razem ze zdwojoną siłą. 
— Alice-sama! — krzyknął, czując jak adrenalina napływa do jego krwi. — Pragnę, byś to ty, moja mistrzyni, zamieszkała razem ze mną! Chcę mieć z mistrzynią gromadkę dzieci! Marzę o tym, aby wyrwać ciebie, Alice, z tego piekła...
Gdy zwrócił się do niej nieformalnie, poczuł się niekomfortowo, lecz z drugiej strony wiedział, że nie ma już odwrotu.
— Eldrie... — wyszeptała, odwzajemniając jego uścisk. 
Lecz czy był to uścisk zgody, czy raczej odrzucenia?
Tego się obawiał. 

16 lutego 2019

Ramię w ramię




Eiji x Kirito || Sword Art Online

Eiji pamiętał; naprawdę długo pamiętał i nie potrafił wybaczyć.
Pragnął zemsty.
Stał naprzeciwko dzierżącego czarny miecz Kirito zastanawiając się jaki kolejny ruch powinien wykonać. Walka toczyła się o honor i miłość, która niedawno od niego odeszła.
Chciał pokazać wszystkim, że da radę pomścić swoją byłą dziewczynę.
Wystarczyło już tylko pokonać walczącego przeciwko niego wojownika, którym gardził równie mocną co pozostałymi ocalałymi z pierwszej śmiertelnej gry. Gdyby udało mu się ich zabić na pewno zostałby bohaterem dla ukochanej, na pewno chciałaby by ją pomszczono.
I wszystko poszłoby zupełnie gładko gdyby nie jeden z najlepszych graczy, Kazuto Kirigaya.
Chłopak był silny, ale nie tylko fizycznie. Był doskonałym strategiem i gdyby nie ten instynkt to pewnie Eiji już dawno by wygrał. Na swoje nieszczęście teraz był słabszy od niego przez co ogarniała go jeszcze większa złość.
Ale szczerze walcząc ramię w ramię z tak silnym wojownikiem poczuł się całkowicie inaczej. Na chwilę udało mu się zapomnieć nawet o chęci walki. Tylko dlaczego?
Przecież on tego chłopaka nawet nie znał, więc czemu był w stanie zapomnieć o ukochanej?
Jeszcze w dodatku pomyślał, że w sumie fajnie byłoby spędzić choć odrobinę czasu z nim.
Dlaczego tak pomyślał?